Witam,
może i ja coś dodam bo przerabiałam ten temat 2 lata temu.
Co do kluczyka to on raczej się nie wyrabia tylko zapadki, które są wykonane z mosiądzu i się wycierają w miejscu styku z kluczykiem podczas wkładania go. Zapadka jest wypychana z bębenka przez dwie sprężynki i wtedy blokuje się stacyjka bo zapadki wchodzą w rowki tulei wkładu gdzie obraca się bębenek, że innym kluczykiem nie przekręcisz, gdy nie wyrównasz zapadek. Jest ich chyba 8 szt. ztego co pamiętam. Zadaniem kluczyka jest wyrównanie zapadek do średnicy bębenka przy maksymalnym włożeniu kluczyka. W zapadce wyciera się część, która trze po kluczyku i zapadka przestaje być w całości wysuwana i w pewnym momencie powstaje zjawisko innego kluczyka i nie przekręcisz stacyjką.
I wtedy albo do szpeca albo samemu się pobawić. Ja wybrałem drugą opcję. Małym palniczkem nadlałem mosiądzem wytarte powierzchnie zapadek, dopiłowałem iglakami do wymiaru i ( po złożeniu zapadki nasmarować towotem lub pastą silikonową) stacyjka działa już dwa lata. To dość precyzyjne zadanie, kto chce niech spróbuje.
Zapadki mają bite numery. Gdyby komuś udało się dostać oryginały to tylko wymiana według numerów włożyć tak jak stare były. Zdarza się też, że pękną sprężynki i zapadka lata luzem to też zacina stacyjka.
Jak dobrze działa centralny zamek z pilota można zapadki dobrać z zamka drzwi lub bagażnika, kluczyk ten sam tylko gorzej jak centralny nawali (jeśli da radę ruszyć bo nieużywany kilka lat i nie smarowany bębenek duraluminiowy pokryty tlenkiem aluminium naskutek warunków wilgotnych blokuje zapadki i klapa nie ruszysz, miałem tak w zamku bagażnika).
Wniosek dodatkowy, że warto co jakś czas pokręcić kluczykiem w zamkach i coś tłustego tam psiknąć.
do chudy01- spróbuj wyciągnąć sam wkład bębenka według sposobu
w tym linku
jeśli bębenek chodzi lekko sprawdź kostkę może się rozleciała w środku.
pozdr. Tomek
[ wiadomość edytowana przez: Tom_J dnia 2006-08-31 07:33:14 ]