Witam koledzy, chcialbym, abyscie sie podzielili swoimi doswiadczeniami odnosnie nasluchu, co was wkurza, co chetnie (gdybyscie mogli) zmienili, badz co staracie sie wyeliminowac a co propagowac... - by nie byc goloslownym posluze sie przykladem z autopsji...
Pare dni temu w okolicy Tarnowskich Gor ktos nagle zaczal wolac: "Dobrze jade?, ale czy dobrze jade?" - pytam: "kolego, ale gdzie chcesz dojechac?", na co uslyszalem: "A CHUJ CI DO TEGO!!!"
Katowice: ktos przez kilkadziesiat minut zajmowal nosna drac sie: "PYSIA, PYSIA"...
zenujacych przykladow jest mnostwo... podzielcie sie
PS. osobny watek to sposob traktowania przez TIR-owcow (niektorych, ale jednak) malych mobili... Spora grupa "truckerow" ma sie za polbogow, ktorym tylko sie nalezy droga i eter...
pozdrawiam

Biedak gada w swoim jzyku 
