dzis rano wsiadlem w samochod odpalil jak zawsze bez problemu przejechalem kilka kilometrow wylaczylem na chwile silnik, po kilku minutach odpalilem (znow bez problemu) przejachalem kawalek i zgasilem silnik po chwili mialem znowu odpalic i ku mojemu zdziwieniu jedyny dzwiek jaki slyszalem to pstrykanie, ale rozrusznik w ogole nie krecil. odpielem akumulator i podlaczylem go na chwile do prostownika kiedy wrocil do auta, samochod bez problemu odpalil
pytanie co to moze byc ?? czy to na serio moze byc akumulator ktory ma zaledwie dwa lata i nie bylo z nim zadnego problemu ?? moze jakies bledy byly i odpinajac aku je skasowalem ?? podpowiedzcie cos prosze.
pozdrawiam.
