Toyotka sprawuje się super, ale ma mały denerwujący szkopuł.
Nawalił czujnik temperatury silnika lub cieczy chłodzącej ( ten który odpowiada za wskazania wskaźnika na desce rozdzielczej).
Wskaźnik ten początkowo chwilowo pokazywał za wysoką temperaturę a po mocnym walnięciu w deskę wracał do normy.
Obecnie stan rzeczy jest taki, że od razu po przekręceniu zapłonu wskazówka wędruje do góry.
Wyjątkiem były styczniowe mrozy, gdy wskazówka przez kilka minut pracy silnika była mniej więcej w położeniu 3/4 skali.
Pytanie czy to wina czujnika czy wskaźnika? Jeśli tego pierwszego to czy mogę go sam wymienić? Jeśli tak to czy ktoś może mi powiedzieć który to?:
Natomiast jeśli to wina wskaźnika to makabra.... zdejmowania całej deski rozdzielczej?
Serdecznie pozdrawiam
P.S. Chłodnia jest nowa, termostat sprawny. Poprzedni właściciel jeździł z tym chyba już jakiś rok.
[ wiadomość edytowana przez: thame dnia 2009-03-13 22:30:42 ]


