W zeszłym tygodniu szlak trafił uszczelkę pod głowicą naprawa była troszkę kosztowna
Poprosiłem ojca żeby odebrał mi samochód z warsztatu i podjechał z nim jak będę kończył pracę i jakiś badziewiaż w merolku Vito zajebiście orurowanym wjechał mu w dupę i spie*****ił !!!!
Efekt połamany spojler ze światłem stop do wyrzucenia, wgięta tylna klapa z lewej strony nad numerami (da się chyba wyprostować), listwa pod klapą do wymiany, trzeba by wyciągnąć wspornik do którego montuje się zderzak...
Mam pytanie ile za taką robotę trzeba by zapłacić ? bo w warsztacie w którym robili mi silnik nie miałem odwagi spytać po ostatnim "goleniu"
macmind
Ale Vito to mają teraz u mnie prz.....e
Zawsze mam kawałek zardzewiałego gwoździa przy sobie...

