Wcale nie czuję się urażony, jedynie twierdzę, że nie masz racji.
Owszem, brudna szyba rozprasza wiązkę światła, jednak sporadycznie ( a 90% moich przebiegów, to przebiegi nocne ) zdarza mi się być oślepianym przez fabryczne ( nawet brudne ) Xe.
Do najbardziej męczących zaliczyłbym Merce ML i Skody Octavie I po FL.
Wzorem, wciąż niedoścignionym, pozostają światła z BMW, gdzie z przeciwka widać jedynie dwa punkciki.
Najwięcej problemów jest z typami, którzy przerobili światła, nie mając o tym zielonego pojęcia. Palniki z Allegro w odbłyśnik, względnie w soczewkę, przystosowaną do H1/H7. Żarówki 65/100 albo 100/140, żarówki Mega White Xenon Rainbow i inne wydumki typu montaż soczewki bez polerowania kloszy, itp, itd - pomysłowość naszych ( i nie tylko naszych ) rodaków, niestety, nie zna granic.
Do tego wszystkiego dochodzą auta dzwonione, których coraz więcej w rocznikach wyposażonych w Xe. Poskładane bez ładu i składu, z nieustawionymi światłami, gdzie nawet seryjne autopoziomowanie nie jest w stanie pomóc, jeśli lampa jest krzywo osadzona w nadwoziu, albo podpięto ją jedynie do zasilania źródła światła, zapominając o silniczku regulacji...
W skrócie można przyjąć, że oślepiają nie światła, a oślepia ich durny użytkownik, który nie umyje ich, lub/i nie ma pojęcia, gdzie powinna występować linia światła/cienia.
Nawet nie wiesz, jak wielu ludzi twierdzi, że im dalej mają oświetloną drogę, tym bezpieczniej się po niej poruszają... i nic do nich nie dociera...
pzdr