Cytat:
|
2009-06-30 01:12:46, Perzan pisze:
Jak czytam o częstszych wymianach i kosmicznie wielkich kosztach, to mi się nóż w kieszni otwiera |
|
Tiaaa, jakbym jeździł tyle, co Ty, to bym nawet o gazie nie myślał
Cytat:
|
2009-06-30 01:12:46, Perzan pisze: Świece ?? A niby po co ? Gaz nie zostawia tyle nagaru co benzyna. U mnie fabryka przewidziała co 15tys. km i tak też robiłem (dopóki nie wsadziłem platyna-iryd). Od ok. 12-13tys. dało się wyczuć lekkie poszarpywanie na jałowym i to była oznaka że świece kończą powoli swój żywot.
|
|
Możesz podać źródło tych danych ? Bo do 2.2 miałem takie same świece, taką samą głowicę, a jakoś świece zalecano wymieniać co 45kkm/30kmil. I, o dziwo, właśnie na gazie czuć już po 15kkm, że świece padają, a na benzynie raczej nie występował ten objaw...
Cytat:
|
2009-06-30 01:12:46, Perzan pisze: Filtr gazu kosztuje ok. 7-10,- PLN. Wymienia się go co ok. 10-15tys. km zależnie co producent i gwarancja zalecają oraz jaki badziew tankujemy. Przy instalacji z wtryskiem dochodzi jeszcze filtr fazy lotnej w cenie ok. 20,- PLN (dobry! ) również wymieniany co ok. 15tys. km. |
|
Hmm, to widocznie ja jakieś złe kupuję, bo BRC w granicach 40zł, a ZWM Czaja ( cokolwiek to jest ) kosztuje między 20 a 25. Fazy ciekłej dostałem po 3,50/szt i bynajmniej nie jest na nich napisane Filtron
Cytat:
|
2009-06-30 01:12:46, Perzan pisze:
Droższy przegląd... zgoda. Ile ? Coś koło 50-60,- PLN raz na rok. |
|
Z tego, co pamiętam, to 63zł, ale to drobiazg.
Cytat:
|
2009-06-30 01:12:46, Perzan pisze:
Przy przebiegu rzędu 15tys. km/rok możemy to sobie podsumować. |
|
Przy przebiegu 15kkm/rok możemy się puknąć w głowę, jak to mówi taki jeden, i poważnie zastanowić nad opłacalnością całego przedsięwzięcia.
Cytat:
|
2009-06-30 01:12:46, Perzan pisze:
Aaaa... byłbym zapomniał... "zwiększone" zużycie oleju. No tak, dla kogoś kto nie ma podeszwy z ołowiu to może stanowić problem jako że gaz nie miesza się z olejem i nie rozciencza go. Natomiast ktoś, kto solidnie wygrzewa silnik nawet nie zauważy że mu troszkę więcej łyknął.
|
|
Przesada z tym olejem. Kto nie założy gazowni, ten narzeka na branie oleju. Po raz kolejny stwierdzam, że albo jest to jeden wielki pic na wodę, albo mój 2.2 był czymś niespotykanym. Zrobiłem na nim 190kkm, z czego ze 170kkm na LPG ( reszta to awarie instalacji, uniemożliwiające jej użytek i ich skutki ).
Kupiłem auto z ( realnym ) przebiegiem 183kkm. Było zalane Elfem 10W40, zalałem Lotosem 10W40, przy 193kkm założyłem LPG i zmieniłem olej na Mobila 10W40. Od 193kkm do 285kkm jeździł na Mobilu 10W40, łykając go ( w zależności od wygrzewania ) między 0,5 a 1l na 10kkm. Przy 285kkm został zalany Motulem 10W40, zużycie spadło do 200-300ml na 10kkm ( przy zachowanym stylu jazdy ) i w tych granicach utrzymywało się do tragicznej śmierci korbowodu przy 372kkm.
Przez to, uważam, że branie oleju zależy TYLKO od stanu pierścieni olejowych, ilości cylindrów, i rozmiaru prawej stopy.
Obecnie wlewam ćwiartkę 15W50 na 1kkm, więc odrabiam olej, który zaoszczędziłem, jeżdżąc 2.2
Cytat:
|
2009-06-30 01:12:46, Perzan pisze:
Powyższe obliczenia oparłem o swoje własne zeszłoroczne zapiski więc nie są to dane z kosmosu. |
|
Z moich zapisków wynika co innego. Ale to "tylko i wyłącznie" przez spieprzony serwis głowicy, i wymianę instalacji na inną
Wszak mało kto reguluje zawory co 10kkm z konieczności...
Cytat:
|
2009-06-30 01:12:46, Perzan pisze:Zużycie gazu jest ok. 40% większe niż benzyny. |
|
Oczywiście mówimy o przelanej II generacji. Wtedy pali jak smok, ale chłodzi zawory
Cytat:
|
2009-06-30 01:12:46, Perzan pisze:Byłbym zapomniał... zawory. Dobrze dobrana, zamontowana i wyregulowana instalacja nie zje zaworów. |
|
Zje, zje, tylko wolniej. Zwłaszcza, jak się "wygrzewa" silnik - moja pierwsza głowica z 2.2 nie spękała sama z siebie, Nie wykluczam jednak gównianej regulacji instalki. W każdym razie w najbliższym czasie postaram się zamieścić dane z EGT, bo wszyscy tylko płaczą, że "temperatura spalania gazu jest wyższa", ale jeszcze nikt nie pokusił się o sprawdzenie, o ile. W sumie się nie dziwię, jak ktoś już potrzebuje wskaźnika EGT, to raczej nie jeździ na LPG
Cytat:
|
2009-06-30 01:12:46, Perzan pisze:
Sęk w tym, że jakieś 80% instalacji LPG w autach zakładali partacze, którym należałoby łapy poubijać, nogi z d..y powyrywać i dać do zabawy zamiast kluczy i samochodów. |
|
Eee, no bez przesady. Chłopie, jak ja bym wyglądał bez nóg, i z poubijanymi łapami ?
Cytat:
|
2009-06-30 07:59:50, Pigletto pisze:
U mnie wygląda to mniej więcej tak że za przegląd instalacji, taki z pieczątką do książki gwarancyjnej, wymianą filtrów, wpięciem na komputer płaciłem 100-120 zł, za regulacje zaworów jakieś 150 zł. Podsumowując, przy przebiegu jakieś 35 000 km/rok mam około: 2 przeglądy instalacji - 220 zł regulacja zaworów -150 zł droższy przegląd techniczny - 50 zł --- W sumie 440 zł. Czyli jak na ten przebieg to raczej wielki majątek nie jest, a po gwarancji pewnie można znaleźć tańszy serwis gazowni.
|
|
Właśnie trzebaby sprecyzować, czego Perzan nie uczynił.
Jeśli ktoś we własnym zakresie montuje sobie instalację, stroi ją, serwisuje, a wszelkie naprawy wykonuje sam, to koszty utrzymania auta ( w tym koszty utrzymania instalacji ) diametralnie różnią się od kosztów tego, który na każdą regulację, czy wymianę filtra, musi jechać do panów fachowców, bo trzyma go gwarancja lub/i brak umiejętności lub/i chęci lub/i zaplecza do samodzielnej pracy.
pzdr