Cytat:
|
2010-01-27 09:17:05, zby_121 pisze:
Witaj, rozmawiałem z różnymi moimi znajomymi, któryz jeżdżą corollami, avensisami D4D i każdy jak jeden mąż, niezależnie od przebiegu samochodu i sprawności wszystkich elementów ma problemy z zapalaniem. Natomiast znajomi, którzy jeżdżą VW, opel, Audi i inne, ktore mają po 10 lat i więcej nie mają najmniejszych problemów z zapalaniem, przecież -19 to żaden mróz. Ja też to mogę potwierdzić, bo mam golfa III 1,9 TD 75 koni z przebiegiem 270.000 km, gdzie nigdy nie były wymieniane wtryski, tylko raz 1 swieca zarowa i nie mam najmniejszych problemów z zapalaniem, nawet przy temp. - 38 stopni.Świece wymieniałem samemu, filtr paliwa w 3 minuty. Szczerze mówiąc coraz bardziej jestem rozczarowany Toyotą, tak jak i inni znajomi, którzy bedą zmieniać na inną markę. Chyba już najwyzszy czas na powrót do VW lub Audi, które pewnie i tez sie psują, ale ceny częsci są normalne i wszędzie dostępne. pozdrawiam
|
|
To oczywiste ze stare auta zapalaja bez problemow,a nowe zwlaszcza diesle przewaznie nie.Jak sam zauwazyles twoj golf z 1.9 mial 75 koni a nowe maja 130.
Bardziej precyzyjny uklad paliwowy jest niestety bardziej wrazliwy na liche paliwo.
Moj Escort 97 r po 400 tys zapala jak Rudy 102 troche pokrecisz troche poprycha i odpala.Nowy Focus coprawda odpala od strzalu,ale dzisiaj w nocy bylo ponizej -20 wiec rano pochodzil chwile i zdechl ,zaklajstrowal sie parafina i amen,musialem poczekac az webasto dogrzeje i podgrzewacze podgrzeja paliwo zanim znowu odpalilem i moglem jechac.
Co do Toyoty to fakt ze teraz masa nie odpala, ale sa i tacy szczesliwcy ktorzy zatankowali przez przypadek zimowe paliwo i zapalaja nawet przy 2 spalonych swiecach zarowych.