Wybieram się z tym do mechanika, ale przed tym jeszcze chciałbym zasięgnąć Waszych opinii.
Samochód mi palił normalnie 7,5 w zimę 6,8-7 w lato. Aktualne wyniki to blisko 9l. W stopce bardziej konkretne pomiary.
Zastanawiam się co może być przyczyną.
Okoliczności eksploatacyjne z ostatniego kwartału to:
1. Zamarzł w zimie i zgasł.. Od tamtej pory do ostatniego tankowania lałem ArkticDiesel na statoil.
2. Spalanie skoczyło makabrycznie do góry.
3. Ostatnio przy powrocie do domu z pracy zgasł na 300m metrów przed domem.. zapaliła się kontrolka sygnalizacji wody w filtrze paliwa. Po zatrzymaniu odpalił normalnie i kontrolka zgasła.
4. Piszczy mi pasek - jak przygazuję to przestaje
Nie wiem od czego ale jak włączam nawiew to piszyczy bardziej - na zimno. Po 200-300metrach jazdy jest już spokój. Psikałem na paski takim specjalnym psikadłem na paski ale ulga jest krótkotrwała.
5. Słysze jakby cichego świerszcza. To subtelny metaliczny dźwięk i występuje tylko po starcie na zimno. Nie jestem do końca pewny ale chyba po włączeniu wentylacji i grzania. Objawy znikają po wrzuceniu na obroty i pierwszych 200-300 metrach.
Co to może być? Co mechanik powinien sprawdzić ?
No i pytanie ekstra: Czy te piszczenie to może być wynik zwiększonego obciążenia pracą jakiejś pompy? I czy te zwiększone obciążenie mielenia jakimś elementem może mieć taki wpływ na zwiększone spalanie ?
Raporty spalania tutaj: Raporty Spalania
[ wiadomość edytowana przez: GFR dnia 2009-03-09 13:25:13 ]
[ wiadomość edytowana przez: GFR dnia 2009-03-09 13:26:07 ]
