. Kupiłem ją za 700zł od jakiegoś dziadusia i cieszyłem się niezawodnością
. Coraz bardziej zaczęła mi chodzic po głowie myśl, aby fiacika zrobić na rajdówkę z epoki. I oto pamiętnej soboty 15 marca 2008 roku zabrałem się za przyjemną czynność jaką jest rozkręcanie i patroszenie wnętrza
. Wtedy jeszcze nie wiedziałem na co się porywam... Czas leciał a ja kiedy tylko miałem wolny garaż i czas robiłem Fiata. Minął rok i pojawiła się szansa na start w I el. YTP. Dzisiaj widzę, że to było niemożliwe. Ale dzięki temu mocno podciągnąłem z robotą przy Fiacie. Znów minęło trochę czasu i udało się! Odpalony, jeździ, skręca i hamuje (słabo
). Poniżej małe fotostory
.
I najnowsze
Roboty jeszcze zostało ale już się papa cieszy
.
Dziś musiałem trochę pojeździć coby specjalny proszek w chłodnicy wycieki zlikwidował
. Przy okazji powstał krótki filmik:
=VIDEO=
Pozdrawiam!
Tomek.



. Boki, oberki i co ino

.
. Poluzowane obejmy staba w pasie i luźny wahaczna stabie. Serwisant pizda
.



