Chciałem sie podzielić z Wami tym, co ujzały moje oczy w niedzielny wieczór. Otóż przechodząc sobie uliczką, na której stawiam samochód w pewnym momencie nogi sie pode mną ugięły. Szyba od strony kierowcy leżała sobie grzecznie na ziemi. Bynajmiej nie byłą w całości, tylko rozsypana w drobny mak. Jakiś &^%$(&% postanowił sie zabawić wrzucając do środka samochodu kamień. Zabawić to dobre określenie. Niczego nie ukradli, bo i nie było niczego do wzięcia. Nie próbowali nawet otwiewać drzwi. Rozbili ją tuż obok lusterka i tam była dziura wielkości zaciśniętej pięści. W VW Transporterze, który stał obok wybili dwie szybki tyle, ze w tym przpadku nie ostało sie nawet radio za 50 zł.
Wczoraj szybe wymieniłem. Koszty to:
- 110 zł za szybę,
- całe popołudnie roboty,
- dorbne pierdółki w postaci poxipolu do klejenia metalowych wsporników na boczkach, itp.
Efff ... pewnie jeszcze ze 2 dwa pokolenia muszą wymrzeć, zeby moża było powiedziec, że jest w tym kraju normalnie
Pozdrawiam.
Paweł.
