Wczoraj podczas normalnej jazdy zgasł mi silnik. Sholowałem do garażu i zostawiłem bo nie miałem czasu się zająć.
Dziś nie chce już odpalać. Po przekręceniu kluczyka wszystkie kontrolki na tablicy się zapalają, światła itp. działają, ale po przekręceniu kluczyka w pozycję START rozrusznik nie kręci(chyba nawet nie cyka ale nigdy nie zwróciłem uwagi jak powinien cykać). Przy próbie uruchamiania na popych(a potem na holu) też żadnych prób zadziałania silnika - samochód się toczy, nawet nie spróbuje "kaszlnąć"(nie, nie trzymałem cały czas na sprzęgle/luzie
).
Chciałem spróbować odpalić rozrusznik na krótko, ale skoro na pych też silnik nie działa to chyba nie ma sensu:/
Immobiliser mam jakiś nieorginalny(pastylka przy kierownicy) ale on blokuje tylko dopływ paliwa.
Proszę o pomoc co jeszcze mogę sprawdzić zanim pojadę do fachowca.
EDIT:
przekaźnika od rozrusznika też nie słychać
[ wiadomość edytowana przez: karask dnia 2010-07-19 21:35:51 ]



No tak. Interesujące. Ciekawe czy zjarało tylko cewkę