Wkopałem się w jakąś pętlę i nie mogę sobie z tym poradzić.
Może coś doradzicie bo ja już mogę odruchowo popełniać jakiś błąd.
Gaźnik ma sporą (40 mm) gardziel.
Kolektor dolotowy ma na wejściu 40 mm i idąc do głowicy zwęża się na 32 mm i na tyle rozwiercony jest kanał w głowicy.
Za nic nie mogę sobie poradzić z ustawieniem poziomu w komorze pływakowej, przez co inne ustawienia stają się niemożliwe.
Pompka paliwa z poloneza z powrotem paliwa w pompce.
Ustawiam pływak na minimum, przez chwilę jest OK a potem zaczyna przelewać, albo ustawię takie minimum , że wogóle nie podaje.
Pływak nie topi się , jest szczelny.
Zrobiłem nawet zweżkę w przewodzie doprowadzającym paliwo wkładając w niego dyszę paliwa 125 aby zmniejszyć dopływ paliwa i dalej to samo.

,
