wg mnie granica 20kkm rocznie zaczyna powoli być granicą opłacalności montażu LPG, pod warunkiem że auto nie pali 5 litrów na 100
wygląda to tak :
zrobisz rocznie 18kkm, co daje Ci ok 7300zł na benzynę, przy średnim spalaniu 9 na 100
teraz już krótka piłka : oszczędzamy kasę, czy silnik
albo ładujemy II generację i klniemy że auto nie jedzie, i pali 13 na 100 zamiast 9, albo ładujemy sekwencję i klniemy że nikt jej nie umie ustawić
ładując sekwencję masz ją odjeżdżoną dopiero po roku jazdy ( na bidę, bo musisz odliczyć droższy przegląd, i jeden serwis rocznie, a cholera wie ile będziesz musiał jeszcze razy jechać na regulację )
oczywiście trochę przesadzam, ale jak trafisz na takich instalatorów jak ja, to można się od razu pociąć
teraz trochę o urokach jazdy na LPG, auto jest trochę głośniejsze, ma trochę mniejszą kulturę pracy, i poza tym minusów nie dostrzegam
obecnie moja ma na LPG zrobione 70kkm, i ani nie bierze więcej oleju niż brała, ani nie zgłasza jakichś większych pretensji z tego tytułu
więcej będę mógł powiedzieć w okolicach lipca, bo będę robił rozrząd, a przy okazji kompletny serwis głowicy, więc zobaczymy jak tam zaworki będą wyglądać, i tym podobne drobiazgi
u mnie instalacja była z czysto ekonomicznych względów : średnio 3600 miesięcznie, nierzadko jednak i po 5-6 tysięcy, co przy średnim spalaniu 14 na 100 jest w stanie zrobić takie oszczędności, że mi się to opłaca
podsumowując :
jak dla mnie tylko sekwencja, co do firmy to ja BRC polecić nie mogę, więc może obadaj forum LPG i rzuć okiem na Landirenzo
a przede wszystkim zastanów się czy np. nie da się ograniczyć przebiegów do 1000km miesięcznie, i zapomnieć o całym zamieszaniu z LPG
pzdr