Co dziwne moge sie podlaczyc do silnika w trybie OBD II ale to nie daje mi pelnych mozliwosci. tak czy inaczej po odlaczeniu czego kolwiek pod maska wyskakuje blad na kompie i wlacza sie czek eng. Czek engine nie wlacza sie podczas wystepowania usterki. Pogrzebalem troche przy nim: odlaczylem baterie nawet na 1 dzien - dalej brak odpowiedzi z mudulow, Sprawdzilem uziemienie przy module wtrysku, Oczyscilem wszystkie uziemienia pod maska wlacznie z klemami na baterii, sprawdzilem wszystkie bezpieczniki i przekazniki, sprawdzilem wszystkie przewody i elementy podcisnienia, nawet sprawdzilem kompresje ( nie wiem po co
) i wszystko jest ok. jak to wszystko poskladalem do kupy to z autem jest nawet gozej: juz po lekkim nagrzaniu sie zaczyna sie ten cyrk: jak przegazuje to normalnie wchodzi na obroty ale jesli puszcze gaz to odrazu zgasnie, ale nie gasnie jak lekko przytrzymam gaz zeby go "wyrownac" do wolnych obrotow, chwile pozniej jesli wcisne pelny gaz to prawie nie ma reakcji ale jesli popuszcze i dodam znowu gazu to sie wkreca ( trzeba go wkrecac stopniowo ), wszystkie te objawy dzieja sie w roznych kolejnosciach, czek eng. nie swieci, auto wogole nie kopci. "Bigelektyron" jesli to czytasz to prosze pomoz bo wyglada na to ze masz dobre pojecie o tych autach. Czytalem pare twoich postow i "szacun"
Problem w tym ze nie mam zadnych narzedzi zeby sprawdzic cisnienie na listwie manualnie, to samo z turbina a komp dalej nie odnajduje modulow :/ i jestem uziemiony. Myslalem zeby jakos wkrecic w kolektor dolotowy tester do kompresji to moze sie dowiem chociaz jakie cisnienie produkuje turbo. Aha, omalo zapomnialem; w trybie obd II moge sprawdzic obliczone obciazenie ktore przy wolnych obrotach jest obliczone na 98%
po lekkim dodaniu gazu spada do 96% ale kiedy przekroczy 1500obr/min to obciazenie jest 100%
Domyslam sie ze tu gdzies jest pies pogrzebany ale nie wiem jak to interpretowac. Jak grzebalem przy aucie to zaowazylem ze ktos juz wymienil regulator cisnienia na listwie + czujnik cisnienia, zawor egr tez ktos wymienil, czyli nie jestem pierwszym kto grzebie w tym aucie, auto zrobilo 2000 km w ciagu 2 lat tak wiec podejzewam ze ktos juz wydal wystarczajaco duzo na niego zeby sie go pozbyc wiec jeden z moich klientow ktory mial wspanialego passata kupil ta zmore i teraz wyrywa se wlosy z glowy bo podobno jestem 3 mechanikiem ktory probuje to zrobic wiec ambicja robi swoje. prosze pomozcie jesli macie jakies pomysly.
Ps.
wie ktos jak odblokowac zebatke VVT w nissanie primerze p12 1.8 VVT 2004. prubowalem napompowac cisnienie pistoletem na powietrze ale olej wszedzie pryska a nic sie nie odblokowuje i nic z tego :/

ale on własnie dosc ode mnie kasy nie ciagnie ale nie chce mu sie grzebac chyba jak nie wie gdzie. mam dobrego mechanika ale u niego taka kolejka ze sie niedoczekam(woli z lepszymi furami robic) .. ten to młody jeszcze chyba niewiele widział i nie wie dlaczego tak sie dzieje. auto jak zacznie dzialac to tylko jak sie mu depnie kopci na bialo czasem czarnym zaleci a jak mu spadają obroty to wtedy wielka czarna chmura choc auto jest na minimalnych obrotach dac mu gazu i zdycha a jak zdechnie to zapalic nie chce. postoi to zas zapali po jakims czasie. manualnie dam sobie rade tylko nie znam przyczyny i nie wiem z czym robic.