Witam!!!
Corolla d4d 90KM 2002 jak w temacie dymi na czarno. Spokojna jazda po mieście potem gaz do dechy i zostaje czarny ślad sadzy na asfalcie.
Zawór EGR podciśnieniowy czyszczony dwa razy. Moczony w nafcie i szorowany. Wlewam naftę w górny otwór i nic nie przecieka, dopiero jak strzykawką zasysam to nafta spływa do dołu. Czyli myślę, że zawór ok.
Próbowałem odłączać wtyczkę od zaworu VRV i nic, nadal dymił.
Wczoraj po przeczytaniu paru postów, odłączyłem i zaślepiłem wężyk od EGR-u i samochód praktycznie przestał dymić . Bardzo, bardzo delikatnie przy ostrym, nagłym przyśpieszaniu pod górkę. Tak myślę, że zawór sam w sobie powinien być sprawny, bo wygląda na to, że jest zamknięty. Wydaje mi się jakby delikatnie jest mniej płynny na wyższych obrotach.
I teraz mam pytanie, czy zaworek VRV do wymiany, czy może coś z podciśnieniem nie tak?
