Od pewnego czasu coś mi świergoli na zimnym silniku, najbardziej jak odpalam po nocy a troche mniej jak wracam po 8-9h w pracy.
Pacjent: Toyota Rav4, D4D, 2005, 132k km przebiegu
Tutaj niezbędna audio-video dokumentacja:
http://www.youtube.com/watch?v=pXyMgZBSjLY
Jako że dzieje się to głównie rano, a po ok. 1 minucie kompletnie się uspokaja (słychać jeszcze przez następną minutę jak podniesie się obroty do ok 1.5-2k rpm) trochę ciężko to zdiagnozować :/
Kiedy dojadę gdziekolwiek żeby to osłuchali to już dawno nie świergoli, a mam duży problem żeby zostawić gdzieś samochód na noc bo po prostu go na codzień używam.
Nie podjął by się ktoś wróżenia z fusów, co to świergoli?
IMHO nie pasek, bo po dodaniu gazu by się uspokoiło. Jakiś napinacz? Łożysko? Wygląda na to, że słychać toto z lewej strony silnika.
Podczas jazdy po tym 1-2 minutowym rozgrzaniu nic nie słychać, przy gaszeniu też już ok.
Zgadnijcie proszę

