Witam,
czytając wszystkie fora o avensis, corolli i yarisie widać że po zamontowaniu LPG, należy częściej sprawdzac luzy zaworowe i w konsekwencji wymieniać szklanki co psuje ekonomikę jazdy na lpg.
Może któś ma jakieś przemyslania co jest temu winne?
Skoro na benzynie luzy zaworowe koryguje się dopiero przy bardzo dyżych przebiegach a na lpg, przy dobrze wyregulowanej instalacji - unikamy ubogiej mieszanki, mapy benzynowe się nie rozjeżdzaja - mimo wszystko pojawiają się problemy z czasem.
Czy winna jest tu tylko temp. spalania? Choć to podobno tylko 20 stopni więcej na lpg?


co do luzów to niewiem jakie mam bo kontrolę zrobię jak wiosna zaszczyci nas swoją obecnością (pochwalę się ) silnik bardzo cichy napewno cichszy niż diesle po 200 tys. jeśli chodził kiedyś na trzech garach to była wina nieoryginalnych kabli , raczej gazem za mną nie śmierdzi no chyba że reduktor do wymiany pozdrawiam wszystkich zwolenników i przeciwników gazu