Zapewne są tacy, dla których seryjny układ kierowniczy w klasyku bardziej przypomina swym wyglądem i działaniem wieszak na pranie, niż faktyczny układ kierowniczy.
Jestem jedną z tych osób i dlatego postanowiłem zmienić układ kierowniczy na lepszy.
Do tego celu wykorzystałem maglownicę ze wspomaganiem (ale później pozbyłem się króćców, bo wadziły o blok) od VW Golf 3 firmy TRW. Ma on tyle samo obrotu, co przekładnia VAZ.
Po wielu przymiarkach opracowałem i zrobiłem uchwyt magla, który montuje się w oryginalne otwory.
Należało też zrobić przejściówkę z wieloklina VW na wieloklin VAZ.
... oraz przedłużyć wałek kierowniczy wykorzystując do tego wałek od Fiata 126p. Można wykorzystać też oryginalny, ale ja wolałem go zachować.
... i wywiercić nowy otwór na wałek, aby tak to po zmontowaniu wyglądało.
Zmianie uległo także położenie siłownika wysprzęgającego, bo oryginalnie znajdował się on w miejscu wałka zębatego maglownicy.
Skoro siłownik zmienił swoje położenie, to trzeba też w nowy sposób połączyć go z wysprzęglikiem.
... a tak to później wygląda.
Trzeba też zakupić drążki kierownicze z VW Sharan i końcówki drążków z Opel Astra 2 (proste, nie zakrzywione) aby połaczyć magiel z ramionami zwrotnicy.
Nie przeprowadzałem jeszcze testów drogowych, ale pierwsze wrażenia są nastepujące:
- zwiększony kąt skrętu
- łatwiej się kręci kierownicą w miejscu
- brak luzów


aczkolwiek dziekuję bardzo za słowa pochwały. Pręt jest fi 10 ze stali nierdzewnej. Uwierz mi, że wystarczy, bo aby go w ogóle skrzywić trzeba nieźle młotkiem przywalić, albo wziąć półmetrową przedłużkę
Ciekaw jestem jak się spisze podczas jazdy
. Jak złoże magiel, to będę się zastanawiał czy założe linkę do sprzęgła czy będzie kombinacja alpejska z siłownikiem... Koncepcja już jest, jednak dużo zależy ile mi miejsca zostanie, a już wiem że będzie ciasno.