Ja spotkałem się kilka razy z niedopracowanym zaworkiem iglicowym. Nie domykał się całkowicie i benzyna pchana przez pompkę paliwową lała się bez żadnego dozowania. Nie wspomnę już o wszędobylskich opiłkach tu i tam. Zawsze coś musiałem poprawić po kupnie.
Kiedyś kupowałem też zaworki teflonowane polskiej produkcji ale już nie mogę ich znaleźć
Większość rem. kompletów jest faktycznie marnej jakości.
Ja pływaka nie zmieniałem nigdy a 'zatopiony' lutowałem i ważyłem tylko

. Zwykle wystarczy zmienić tylko szpilkę pływaka i podgiąć języczek. Oryginale zaworki też wytrzymują znacznie więcej.
Najlepszy sposób na szybkie sprawdzenie to odkręcić i podnieść górę gaźnika i na przymkniętym zaworku tak coby kuleczka była naciśnięta lekko przez pływak (ustawić około pionu) i dmuchnąć w króciec paliwowy.
A na pływak to sprawdzić czy pływa

no i potrząsnąć czy paliwo się dostało a lepiej jeszcze zważyć go dodatkowo.
[ wiadomość edytowana przez: Valery dnia 2014-04-27 13:42:14 ][ wiadomość edytowana przez: Valery dnia 2014-04-27 13:43:51 ]