Gdy śniegi stopniały, postanowiłem się zabrać za wybebeszenie Łajzy i sprawdzenie, w jakim stanie jest podłoga. Moim oczom ukazał się dość ciekawy widok, a mianowicie ze 4 sporej wielkości dziury. Zdziwiłem się też, że nie wypadłem w sumie z fotelem na podłogę, gdyż szyna trzymała się już na kilku skrawkach blachy. Lekko zniesmaczony tym faktem, dogadałem się z moim ziomalem, że on ją ode mnie kupi, pospawa, pojeździ, a potem sprzeda. Wtedy też podjąłem decyzję, by w końcu wrzucić za wycieraczkę karteczkę znanej mi 2107 1500, która parkowała w jednej z dzielnic mojego osiedla. Napisałem odręcznie liścik, w kopertę i za wycieraczkę. Tego samego dnia po południu dostałem telefon od pana Staśka, właściciela Łady. Wyraził chęć sprzedaży, więc ustawiliśmy się na drugi dzień z rana na oględziny. Auto jak już mówiłem, kojarzyłem z osiedla, widywałem jak jeździło na rynek 2 razy w tygodniu, albo czasem widywałem je gdzieś pod marketem. Oględziny, przejażdżka, opowieść kilku ciekawych historii, np. nieudana próba kradzieży, stąd bajer w postaci centralnego z alarmem. Pan Stasiek pokazał części zapasowe w piwnicy. No decyzja nie mogła być inna jak tylko zakup. Ustawiliśmy się więc na poniedziałek. I tak 24 lutego stałem się nowym właścicielem owej Ładziny. Do auta dostałem sporo części zamiennych, jak się potem okazało to co widziałem w piwnicy to była tylko jedna trzecia tego co potem władowaliśmy z ziomkiem na przyczepkę.
Pan Stasiek poprosił o ostatnią przejażdżkę jego autem, chciał zobaczyć autostradę, na którą wjeżdża się w drodze na Łowicz. Odwiedziliśmy obwodnicę, wróciliśmy pod dom, gdzie na odjezdne pan Stasiek poklepał Ładę po klapie i powiedział "wydaje mi się, że idziesz w dobre ręce".
Zaraz trzeba było odkurzyć środek. Pod pokrowcami a potem pojechać na myjnię. Wybaczcie zdjęcie szlauchem z myjni.
Jak widać trwają ostre prace w Łajzie, poblask migomatu
W duecie z Pędzlem ziomka
VAZ LADA 2107 "Władzia" 1992
SILNIK: 1500, podtlenek LPG
ZAWIESZENIE: seria
KOŁA: seria
NADWOZIE: seria
WNĘTRZE: autoalarm z centralnym zamkiem
AUDIO: radiomagnetofon Audi beta, 2 fabryczne głośniki
Plany są proste - trzymać, dbać, reperować jeśli coś się sypnie, nabijać kolejne kilometry, no i jasna sprawa - koło i gleba

opony są, felga już czeka na pomalowanie, tak samo jak delikatne granie i kilka dodatków. Mam nadzieję, że niedługo uda się wszystko sukcesywnie montować. Chciałbym też ją kiedyś polakierować. Na chwilę obecną wyleciały kołpaki z Plusa i jest czarna goła stal. Mam nadzieję, że na dniach zrobię polerkę, zamontuję granie, założę koła i zbliżę ją ku ziemi
[ wiadomość edytowana przez: Aron126p dnia 2014-03-04 12:30:43 ]