Cześć mam problem z Corolka 1,4VVTI LPG obecnie kod błędu to P1340, Ale może zacznę od początku, zaczęło się od wypadania zapłonu na 3 cylindrze okazało się że wypalone są gniazda zaworowe, więc auto poszło do znajomego mechanika. Silnik po szlifowaniu głowicy, dotarte gniazda zaworowe na 3 cylindrze, nowa uszczelka nowe śruby oleje płyny itd., czyszczenie przepustnicy. Po poskładaniu i uruchomieniu silnik pracował normalnie ale na następny dzień szarpał obroty falowały tak jakby pracował na 3 cylindrach dopiero po osiągnięciu temp 88 stopni i załączeniu wentylatora silnik się uspokajał i pracował normalnie. Co ciekawe po ponownym uruchomieniu silnika znowu pracuje niestabilne falują obroty silnik się trzęsie mimo ciepłego silnika, dopiero gdy ponownie załączy się wentylator znowu pracuje spokojnie. Czesto przy próbie ponownego uruchomienia ciepłego silnika, silnik od razu gaśnie. W zasadzie (chyba) prawie wszystkie ważne czujniki zostały podmienione (czujnik położenia wału , czujnik wałków, czujnik temp cieczy, przepływomierz). Czy ktoś potkał się z takim przypadkiem nie wiem co jeszcze mógłbym sprawdzić? Ogólnie załamka
Moje auto to Corolla e12 2003 1,4vvti Lpg 300tys km
Z góry dzięki za jakiekolwiek wskazówki

. postanowiłem sprawdzić na chybił trafił czujnik zmiennych faz rozrządu, zresztą błąd P1342 też się pojawiał i okazało się że czujnik się rozsypał. Wyjąłem tylko część natomiast końcówka główki oraz sprężynka zostały w bloku silnika pod pokrywą zaworów. Rozkręciłem pokrywę wyciągnąłem to co zostało z czujnika na szczęście elementy były tuż za otworem gdzie wchodzi czujnik i nie miały gdzie spaść. Wymieniłem czujnik przykręciłem pokrywę i auto śmiga aż miło
. Bigelektron jeszcze raz dzięki za zainteresowanie tematem