Witam!
Długo zwlekałem ale chyba już czas wreszcie opisać moją dwuletnią znajomość z Ładą Kaliną
Obiecałem już kilku osobą że napiszę o niej parę słów, zdjęcia zrobiłem jakiś czas temu i tak od kilku miesięcy ciągle to przekładam.
Na początek specyfikacja mojej wersji.
Rok produkcji: 2009
Model: 1117 Norma
Silnik 1.6 82KM (na hamowni 91 KM jedyne co zmieniałem to filtr powietrza na wkładkę K&N ale to raczej wpływu nie miało dużego więc pewnie zasługa poprzedniego właściciela z Niemiec.)
Kalinkę zakupiłem w grudniu 2016 z podejrzanie niskim przebiegiem 22 000 km została sprowadzona z Niemiec w roku 2015. Później przez ponad rok przez nikogo nie chciana czekała w Auto-handlu
Jak się poznaliśmy?
Chciałem Ładę i od kilku lat planowałem przesiadkę z Hyundaia, jednak „zabytek” nie wchodził w grę ze względu na brak czasu przy dłubaniu. Kalinę wybrałem ze względu na młody rocznik, niską cenę i najważniejsze bardzo małą popularność w Polsce 😊 Pierwsze wrażenie było ciężkie do opisania, samochód stał w autohandlu za budynkiem, zakurzony, z zaciekami, nie umyty bez powietrza w oponach i bez sprawnego akumulatora, widocznie przez ten rok nie wzbudziła zainteresowania potencjalnych klientów zwłaszcza że cena jak na Kalinę była spora. Początkowo 15 tys…. Później stopniowo spadała, gdy była wystawiona za 9 tys postanowiłem ją obejrzeć. Przesiadka z Hyundaia Getza do zastanej Łady Kaliny a później podjęcie decyzji o zmianie auta z Hyundaia na Ładę była trudna i do końca nie wiedziałem czy robię dobrze, Kalinka miała swój urok i chciałem coś nietypowego, początkowa toporność tylko dodawała jej wdzięku ale co najważniejsze nie licząc rys na prawym boku była w idealnym stanie blacharsko-lakierniczym. Podjąłem decyzję o sprzedaży Hyundaia ze względu na korozję z którą nie chciało mi się już walczyć. Po 2 miesiącach udało się go sprzedać a Kalinka kosztowała już tylko 8 500, dzień później wyruszyłem w drugą podróż tym razem już po Kalinkę.
6 godzin oględzin, trzy okoliczne stacje diagnostyczne i wieczorem była już moja. Na lawecie pokonała 400 km później kolejne 400 na „Niemieckich blachach” aż do Krosna. Podczas drogi biegi wchodziły z oporem do tego luzy na kierownicy i podskakiwanie na każdej dziurze… Do tego zapowietrzone hamulce i „skacząca kierownica”, szumy, skrzypy, trzaski do których nie byłem przyzwyczajony 😊 przyznam szczerze że gdy ją rozpędziłem do 140 km/h to miałem śmierć przed oczyma i szybko wróciłem do stałej prędkości około 70km/h… To była dłuuuga podróż. Ostatecznie kupiłem ją za 7 500 zł + 500 zł koszty lawety + 200 zł paliwo do Łady. Ale o kosztach jej utrzymania później.
Warunki eksploatacji:
Większość przebiegu jaki pokonuje jest w cyklu miejskim, często nocami z bardzo małą prędkością 20-40 km/h, zdarzają się też krótkie trasy. Przynajmniej raz w tygodniu jeździ po drogach leśnych gdzie zdarza się jej czasem zakopać, zimą nie raz Bieszczady i inne zadupia bo lubię ciężkie warunki na drogach, w między czasie pola, łąki czasem samemu czasem w kilka osób. (załączę filmiki z tras w wolnym czasie). A tymczasem kilka zdjęć:
Ponieważ samochód jest bardzo mało popularny w Polsce (nigdy nie spotkałem innej) skusiłem się na napisanie małej recenzji. Nigdy żadnej nie pisałem więc za chaos przepraszam.
Chciał bym też zaznaczyć że nie jestem mechanikiem, potrafię wykonywać tylko podstawowe naprawy, na samochodach znam się tyle co przeciętny kierowca. Zdjęcia do recenzji robione były przed zimą, zdjęcia w terenie pochodzą z maja 2018 zdjęcia z zimy są z różnej daty.
Mała recenzja:
Zacznę od elementów zewnętrznych, później przejdziemy do wnętrza, opiszę „emocje” z prowadzenia dalej przejdziemy do kosztów utrzymania a na koniec do awaryjności.
1. Opis zewnętrzny
Nie będę tu opisywał wyglądu bo każdy widzi go na zdjęciach, opiszę to czego na zdjęciach nie widać, chciał bym też zaznaczyć że cały samochód jest w oryginalnym lakierze Lada 322 AB-X5840/1 i żaden element nie był jeszcze lakierowany oraz mnie osobiście sylwetka Kaliny 1117 się podoba. Zaczynając od przodu na uznanie zasługuje kilka elementów, pierwszym z nich jest dość solidny zderzak który po zimowym spotkaniu z bryłą lodu uległ tylko pęknięciu a samochód przy prędkości 90km/h dosłownie na niej podskoczył, szczerze mówiąc po tej przygodzie myślałem że zderzaka już nie mam, nauczony doświadczeniami z poprzednich samochodów gdzie w Hyundaiu mniejsza bryła lodu mnie unieruchomiła (połamany zderzak i zerwana miska olejowa) oraz w BMW E46 gdzie zderzak złamałem do dziś nie wiem gdzie… Kolejny element to pancerne lusterka, złożenie ich wymaga użycia ogromnej…. To samo dotyczy ich regulacji od wewnątrz, maska też do lekkich nie należy ale zamyka się na dotyk.
Przechodząc na bok Kalinki można ponarzekać na odpływy wody. Podczas deszczu woda spływa po uszczelkach do wnętrza samochodu i kapie w okolicy schowka… Po każdym myciu pod schowkiem oraz na progach wewnątrz drzwi pojawia się piana i woda… To trochę irytuje ale po za tymi drobnymi wadami wszystko jest w porządku, ciężkie drzwi zamykają się bardzo delikatnie wystarczy je lekko domknąć i już są zamknięte dla mnie bardzo miła odmiana po Hyundaiu
Co do tyłu, przyczepić można się korodującego emblematu Łady oraz odbarwienia lakieru pod emblematem. Jest to jedyny korodujący element zewnętrzny.
Ogólnie karoseria jest wolna od korozji, pojawia się ona tylko w miejscach gdzie doszło do odprysku lakieru i to dość szybko więc trzeba zabezpieczać. Co do dbania o lakier to jedyne co robię to 2-3 razy w roku nakładam wosk zazwyczaj SOFT 99 Fusso Coat oraz co tydzień myjka. W tym roku planuję powłokę ceramiczną.
Przy elementach zewnętrznych mocno na plus wysokie jak na osobówkę zawieszenie oraz gruba stalowa osłona silnika która niejednokrotnie już mnie ratowała, dość spora ilość miejsca w nadkolach co ułatwia zakładanie łańcuszków
Kolejna ciekawostka zewnętrzna to napisy Sdelano w Rossii prawie na każdym możliwym elemencie, reflektory, lusterka, klamki, kierunkowskazy boczne, odblaski na zderzaku itd…. Jako ciekawostkę podam też że grubość lakieru na całym samochodzie wacha się między 150 a 190um.
Opis wnętrza w następnym poście.
[ wiadomość edytowana przez: Leopard74 dnia 2019-04-18 01:37:59 ]
[ wiadomość edytowana przez: SzokoLada dnia 2019-04-18 23:23:12 ]


to pozdrawiam ziomka z krainy BABADAG