Po pierwsze: nie ma co wiązać perypeti sprzęgła ze zjawiskiem gaśnięcia samochodu - przykra przypadłość głośnej pracy sprzęgła przy wyciśniętym (zwolnionym) pedale sprzęgła to zużyte łożysko wyciskowe. Niestety często pada. Zwłaszcza jeśli ma się nawyk ciągłego trzymania (opierania podczas jazdy) lewej stopy na pedale sprzęgła, lub wczesnego wrzucania 1 biegu podczas postoju na skrzyżowaniu w oczekiwaniu na zielone światło.
Po drugie: napisałeś "Filtr [powietrza -przypis aut.] - chyba jego czas juz minal - wymienie go" - wymieniłeś?
Po trzecie: "Połączenie przewodów biegnących do kolektora ssącego - gdzie one się znajdują? jakies wskazówki na lokalizację? " - chodzi po szczelność (czy obejmy nie są poluzowane, czy któraś z rurek nie zsunęła się za bardzo itp.) połączeń tych wszystkich rur które łączą filtr powietrza z silnikiem, czyli ściślej z kolektorem ssącym, a jeszcze ściślej zespołem przepustnicy. Jeśli nie wiesz co oznaczają te pojęcia to muszę Cię poginić, abyś kupił sobie jakąć ksiażkę o obsłudze, naprawie i eksploatacji Poloneza i poznał w końcu budowę swojego samochodu. Jeśli tego nie zrobisz to moje wypotki odbiją się od ściany

.
Po czwarte: co to ma znaczyć "Mocowanie obudowy filtra - faktycznie raz mi strzelil ..." - masz na myśli wybuch gazu w kolektorze ssącym, tzn. przed dostaniem się mieszanki gazowo-powietrznej do komory spalania? Jeśli tak, to niedobrze - zespół przepustnicy jest dość wrażliwą częścią - i mogło się porobić, np. odkształcić się przepustnica lub jej oś, a to już będzie miało niebagatelny wpływ na pracę silnika. Poza tym, zwalcz lenistwo i dokup te brakujące spinki (pokrywy filtra powietrza)

.
Po piąte : "Szcelnosc instalacji - powinna byc raczej okej. Nie czuc gazu wiec raczej powinien byc git" - jesteś w błędzie. To nie musi być duża nieszczleność, żeby powodowało to zakłócenia w pracy silnika. Wystarczy na tyle mała, że nie będzie nawet czuć ulatniającego się gazu. Gwoli ścisłości - trochę gazu, nawet przy superszczelnej (nie dotyczy to inslacji typu wtrysku gazu) instalacji, zawsze trochę ubędzie - to efekt pulsacyjnego "ciągu" miesznki do poszczególnych cylindrów. I zawsze troszkę lotnej substancji zdoła się wydostać - wystarczy powąchać filtr powietrza, aby się o tym przekonać.
Nieszczelność najczęściej występuje w połączeniu przewodu niskiego ciśnienia i miksera (ostatniego elementu instalacji gazowej) - sciślej na tej gwintowanym połączeniu mosiężnej rurki wkręcanej w mikser, który, jak zauważyłem, nie jest przez moterów instalacji gazowej, uszczelniany. I w efekcie rurka luźno się obraca. Uszczelnić można specjalnymi taśmami do połączeń gwintowanych - do kupienia w sklepach z armaturą sanitarną i grzewczą (CO).
Po szóste: czy jak kupiłeś nowe świece ustawiłeś prawidłową szczelinę między elektrodami. Z doświadczenia wiem, że nastawy fabryczne nijak się mają do wartości prawidłowej - ja swoje zawsze muszę ustawiać.
Po siódme - byłem na zlocie i może miałbyś po kłopocie

.
Po ósme: "dlaczego zapala mi sie kontrolka silnika w sytuacja jak obroty spadaja po tym jak silnik napedzany jest od kół? " - nie kumaju o co ci ruczaju

. Wyjaśnij to dokładnie.
Po dziewiąte: jeśli to faktycznie jest usterka któregoś z czujników - to na 99% są tylko dwie takie części ...
Po dziesiate: ... ale o tym jak spełnisz te przykazania i się wyspowiadasz.