I oto sie stalo !!
Wyrzygalem dzisiaj 150zl mandaciku ( oczywiscie bez glejtu ). Pirewszego w Omesi. Jechalem skromne 160 ( ograniczenie do 60 ) a radar zmierzyl 100 po dzikim hamowaniu. Glupek smial sie, ze hamowanie dobre tylko refleks juz nie ten. Chyba w zyciu nie palil lakow zwalniajac w ciagu 2 sekund o 60km/h.
I tu mam pytanko. Czy te prosiaki nie maja jakis rejestratorow ktore zapisuja kazde przekroczenie predkosci ?? Namierzyli mnie i mogli wziac w lape ?? Jak by nie mogli wziac to by pewnie wogle nie wysiadali z samochodu ( zimno w koncu jest ). A tak ?? Zmierza, wezma i nic im nie zrobisz... Cos mi tu nie gra.
POZDr ...
