Eee... tam. Jak umieją jeździć i robią to z głową choćby i 250km/h to niech sobie jadą.
Ostatnio włos mi się zjeżył na głowie. Godzina ok. 23:00, teren zabudowany pod Krakowem, wyjechałem z zakrętu ok. 60, podwójna ciągła, z naprzeciwka coś się zbliża. Widzę w lusterku zapier... ścigacz. Myślę sobie, szybko sadzi, mały jest, zmieści się spoko. Śmignęło coś koło mnie, autem zatrzęsło, przez okno wpadło uderzenie powietrza i zobaczyłem tylnie czerwone światło, a po prawej od światła... normalną podświetloną rejestrację. Palant nie dość, że nie miał totalnie oświetlenia na całej prawej stronie (ani przód, ani tył), to jeszcze grzał ze 160-180. Po światłach i reszcie sylwetki jaką dostrzegłem to mogła być nowa Corolka albo jakieś małe Audi A3 czy cuś. Zeby było śmieszniej kolor miało toto czarny

Zbaraniałem jak to coś minęło mnie tak, jak ja mijam przydrożne słupki przy 120km/h.
Kawał buca chociaż zadbałby o postojówki z przodu to bym się wcześniej odsunął dla świętego spokoju i mojego zdrowia psychicznego
A Wy tu na bzykacze nadajecie... Oni przynajmniej wąscy są to i zmieszczą się łatwiej. Ja tam do nich nic nie mam. Każdy chce żyć i korzystać z tego co ma, a że u nas jest jak jest to wzbudzają ogólne oburzenie. Wszędzie znajdzie się jakiś kretyn, czy to na dwóch, czy na czterech kółkach i tyle. ( patrz ja i Wilga )
Pozdro.
-----------------
*** Try not. Do or do not. There is no try. ***