witam.
moja przygoda z omesia sie zaczyna niefortunnie. mam ja od miesiaca i juz mi cos walnelo w silniku. jechalem wczoraj po miscie (50km/h) i nagle cos zaczelo glosno stukac w silniku. pracuje nierowno, gasnie na wolnych obrotach ale tez na nich nie stuka tylko jak dodam gazu i tez nie ma takiej dynamiki. mechanik mi powiedzial, ze jakby sie urwal zawor to silnik by sie zblokowal. Na szybko przez telefon powiedzial mi, ze to moze byc szklanka popychacza (czy cos takiego bo jestem total laikiem). jutro rano bede wiedzial dokladnie co to i jaki koszt. kocham ten samochod ale takie awarie mnie dobijaja. tez tak macie czy tylko ja mam pecha. orientuje sie ktos czy to droga sprawa to co mnie czeka lub ewentualnie jakies inne propozycje tej awarii. czy cos takiego moze byc efektem zle zalozonego paska rozrzadu? dodam, ze po wymianie przejechalem ok. 1500km. pozdrawiam, robert

