Cześć
Jak kupisz silnik, to i tak nie Masz pewności, czy będzie on w dobrym stanie i nie będzie wymagał remontu. No chyba, że kupisz nowy

. Nawet jak ktoś będzie Ci mówił, że silnik jest OK, to nie masz pewności, że nie wciska Ci "kitu".
Ja na Twoim miejscu podrasowałbym (nawet tylko poprawić fabrykę - np wady odlewnicze itp., to już będzie coś) obecny silnik.
Zresztą sam właśnie kończę remont swojego nabytku, to znaczy silnika 2.0 DOHC z Fiata 132. Remontując go trochę go "ulepszyłem", przynajmniej tak myślę. Zrobiłem między innymi : spasowanie głowicy z kolektorami i uszczelkami, polerowanie kanałów, polerowanie komór spalania, planowanie głowicy, polerowanie - odciążenie i wyważenie z dokładnością 0,01 grama korbowodów, polerowanie tłoków, odchudzenie koła zamachowego i wyważenie go z wałem korbowym i sprzęgłem, zastosowanie kolektora 4-2-1 od Poloneza GSi. Zobaczymy jak to będzie śmigać w moim Fiacie 125p. Chociaż słyszałem, że nawet seryjne (nie podrasowane) 2.0 w 125p nieźle daje czadu.
Jednak wybór należy do Ciebie.
Pozdrawiam