to juz drugi raz (a moja lada ma dopiero 88 tys km) ze platynki w przerywaczu przepalily sie. doszlo do tego ze zwarly sie ze soba ...i nie moglem odpalic mojej "slicznej" i dojechac na krakowski spot
Moje pytanie brzmi, gdzie szukac przyczyn. Przypuszczam, ze moze napiecie jest nieodpowiednie (tzn. duże). Jaki uklad jest bezposrednio za to odpowiedzialny? a moze to normalny objaw po takim przebiegu?
dzieki za odpowiedzi, pozdrawiam!
