Chciałem się pochwalić swoim nowym nabytkiem.
Znalazłem go za pośrednictwem waszej giełdy i postanowiłem wejść w jego posiadanie
Pewnej niedzieli wybrałem z konta pół wypłaty, wsiadłem w autobus i wyruszyłem 130 kilometrową podróż po "Gangstera".
Dojechałem na miejsce, znalazłem osiedle na którym miał stać i zobaczyłem to żółte cudo
odrazu skojazyl mi sie z serialem Barji "Zmiennicy"
... odkąd pierwszy raz zobaczyłem ten film chciałem takim jeździć
Niezastanawiając sie zadzwoniłem do właściciela coby się tym wynalazkiem przejechać. Fiacio odpalił od pierwszego zrobiłem kółko po parkingu, stwierdziłem że nie ma co wybrzydzać, podpisałem umowę, wręczyłem sprzedającemu 400zł wziąłem klucze i papiery i jako nowy właściciel wyruszyłem w kierunku domu......... i tu przy ruszaniu z pierwszych świateł ZONK
muli i nie hcce jechać... hample chwyciły i nie odpuszczą ... pomyślałem "no to fajnie zapieczone tłoczki"....a 130km do domu
....niedziela .... warsztaty pozamykane... w bagażniku tylko lewarek i klucz do kół.... co tu robić..... gangster na poboczu i ani 1cm do przodu.... patrze na latarni znak "GEANT 1,5 km"
...
i tak w GEANTcie nabyłem najtańszy komplet kluczy, młotek, śrubokręt i WD40
rozkręcenie, wpranie młotkiem tłoczków spryskanie WD40 na środku ulicy zajelo mi chyba z godzine... oczywiście dookoła zebrało się masę dziadków "ekspertów" i każdy miał lepszą radę... najlepiej rozbawił mnie jeden który powiedział żeby wezwać pomoc drogową z lawetą
...za dojazd lawety pwnie zapłacił bym wiecej jak za samochód
....
jedyny pożytek z "ekspertów" był taki że przynieśli mi szmate, butelke wody z ludwikiem i troche płynu hamulcowego
.... hamulce jako tako działają
łapy umyte no to czas w droge
1....2....3...4.....5..... jedzieeeemmmyyyyy...
zrobił się zmrok .... światełka elegancko świecą.... radio gra... uwaga roboty drogowe.... frezują droge.... zwalniam...mały próg... ŁUP
światła zgasły, śilnik zgasł....prądy gdzieś zniknęły
...z rozpędu zjechałem na pobocze i dawaj grzebać w bezpiecznikach przy świetle zapalniczki... hmmm wszystko w porządku....ale ale.. przy zwarciu dwuch sasiednich bezpieczników coś się zapala.... światła i zapłon
... no to rura dalej... kolejene 40 km i znowu ta sama historia....troche kicha bo w środku lasu w środku nocy
...bezpieczniki oki... PRZEKAŹNIKI!!! ...po omacku szukam..ok namierzone... jeden jakoś podejrzanie prztyka, naszczęście na podszybiu były jakieś stare i jeden spasował
...światła mamy
ale rozrusznik nie chce krącić
... delikatnie coby łap nie poparzyć sprawdzam po omacku kable....jest winowajca... trzyma się tylko na izolacji... jakoś go podgiąłem...przywiązałem sznurówką z buta i ODPALIŁŁŁŁ
...pomalutku dojechałem do domu
Na drugi dzień przeglądnąłem przy świetle wszytskie kable, przelutowałem końcówki, wymieniłem to co mogłem i od tamtej pory nic przy nim nie ruszałem
Przez miesiąc zrobiłem nim 10 000km
Gangster posiada silnik polonezowski z paskiem rozrządu.
Skrzynia 5 biegowa.
Ma założoną instalację LPG.
a za tydzień wchodzę w posiadanie drugiego egzemplarza
[ wiadomość edytowana przez: PAGAN dnia 2006-11-02 20:05:22 ]
[ wiadomość edytowana przez: Badhun dnia 2006-11-02 21:26:04 ]

Niedługo zorganizujemy jakiegos spota na podkarpaciu to odrazu zapraszam serdecznie