Jednak od tego roku, odkąd zacząłem się w temat zagłębiać zmieniłem zdanie i stwierdziłem, że kask może mi się jednak przydać i nawet przy mojej niezbyt agresywnej jeździe może uratować głowę przed urazami, które mimo szczerych chęci ich uniknięcia mogą nam się przydarzyć
Jakieś 2 miesiące temu skorzystałem z posezonowej obniżki cen i po wielu przymiarkach znalazłem kask dopasowany do mojego łba, kupiłem i używam... i czuję się bezpieczniej. A czy wyglądam głupio? Chyba nie, ludzie na ulicy się nie oglądają, więc chyba jest OK
A Wy jeździcie w kaskach czy jednak nie?

bo jakos teraz autem czesciej smigam