Hmm... nie wiem jak zaczac bo bylem do tej pory zagorzalym przeciwnikiem GAZU w samochodzie i moze dlatego ze tak sie wsciekalem na sama mysl ze bede musial zalozyc GAZ trafilo mi sie cos co mnie szczerze mowiac bardzo dziwi. A mianowicie: zainstalowale gaz z reduktorem firmy AG zaworem gazowym WALTEC i wielozaworem TOMASETTO i z jakas tam elektronika.
Pierwsze spostrzezenia sa jak na moje zdanie o gazie bardzo zadziwiajace, a mianowicie podczas regulacji calej isnstalacji wlasciciel zkladu spytal mnie jaki styl jazdy preferuje,mialem do wyboru ECONOMIC I SPORT(???), oczywiscie wybralem eco... :) SPORT(!!!)
I teraz najciekawsza czesc mojej wypowiedzi a mianowicie
Uwaga!!! Od wczoraj jezdze jak Aryton Senna i uwazam ze samochod wcale nie stracil na dynamice a wrecz przeciwnie zrobil sie bardziej elastyczny.
A TERAZ UWAGA PISZE TO DUZYMI LITERAMI BO JEST TO BARDZO DZIWNE A WRECZ POWIEM NIEMOZLIWE SAMOCHOD PRZY DOSC OSTREJ JEZDZIE NA GAZIE SPALIL MI MNIEJ NIZ PRZY JEZDZIE NA BENZYNIE. PRZEJECHANIE 100 KM NA BENZYNCE (PRZY W MIARE DELIKATNYM OBCHODZENIU SIE Z GAZEM POWODOWALO UBYTEK 12 - 12.5 LITROW W ZBOIRNIKU ------- NA GAZIE PRZY DAWANIU W
PI.@#$#@.E UBYLO MI JEDYNIE 11,27 Litra GAZU.
i co ??? wytlumaczy mi to ktos??? bo ja juz nic nie wiem :) moze kreci mi sie od tego Gassssu w glowie albo co!