Jakaś menda załatwiła mi w nocy prawy reflektor!!..parkowałem sobie w najbardziej bezpiecznym miejscu /teoretycznie jak się okazało/..rano kulam się do roboty patrzę...na zderzaku z prawej strony przetarcie na dł.ok.40cm i rozpieprzony klosz reflektora!!!...i oczywiście nikt nic nie widział, nie słyszał ...sprawcy nie ma!! QRWA MAĆ!!

Nie wiem czy to się da naprawić /wymienić „szybę”/ czy muszę kupić kpl.?? PANOWIE PROSZĘ O WSKAZÓWKI !!
...Żeby było ciekawiej kilka godzin wcześniej przywaliłem i to solidnie babie w Seicento /w zadek!/ i u mnie czyściutko!!..kobicie się posypało co nieco ze zderzaka ale.....jak ktoś na zielonym wjeżdża na skrzyżowanie, a potem na środku mylą mu się pedały i wali FULL STOPA...niech zrobi prawo jazdy!! /ale doświadczenia nie polecam!/