Może ten nowy wątek się przyjmie albo i nie.
To miejsce w ktorym można by pisać rzeczy które się przdażyły albo coś się widziało i bylo to warte określenia-"DZIEŃ ŚWIRA"
Dziśaj ide sobie z Madzią do miasta i słysze huk całkim niedaleko od nas. Okazało się że to pijany sąsiad wyskoczył i strzelał z dwórurki w powietrze i wyzywał ludzi. To był dzień świra!!!!!!!!!! Postrzelał sobie poczym poszedł do domu.


Przyleciały dwa helikoptery-pogotowie i policja.Złapali klienta i zabrali matkę.Chyba żyje(nie słyszałem,żeby coś mówili o jej zgonie).Gościu ma nieciekawą przeszłość,większość życia spędził w poprawczaku.Teraz to już odpowie jak dorosły-posiedzi nie mało.
