(((((
Cieknie mu z kolumny kierownicy i to mocno.
No i ponoć aby się tego wycieku pozbyć mam nastepujące mozliwości:
1. Wymienić kolumne na nową - koszt ~ 3000 PLN + robocizna
2. Wymienić kolumnę na regenerowaną - koszt ~ 1300 PLN + robocina
3. Wymienić kolumnę na używaną - koszt ~ 700 PLN na allegro i żadnej gwaracji że nie będzie ciekła
4. Próbować uszczelniać jakimiś wynalazkami - koszt wynalazku ~ 30 PLN + robocizna
5. Ponoć są jakieś zestawy naprawcze do kolumny, ale z tym jak z kosmitami - jeszcze nikt (żaden ze znanych mi mechaników) ich nie widział, ale coś tam o nich słyszeli
No i mam jeszcze do wyboru wariant ostatni:
6. Sprzedać to auto w cholerę i kupić takie, które nie krwawi
Czy ktoś z Was przerabiał ten temat ??? Który wariant wybralibyście ??? Nadmienię, że jakiegokolwiek budżetu na tą operację brak
Mój mechanik proponuje mi wariant 4. Ale jest tutaj jedno halo. Mianowicie po całym tym uszczelnianu, które oczywiście niewiadomo jaki da efekt, coś się może popierdzielić w komputerze i ten wyświetli jakiś komunikat o problemie z poduszką powietrzną. I by ten komunikat zdjąć to trzeba będzie odwiedzić ASO, a tam za to będą chcieli tyle ile na pewno nie mam
Co robić ??? Podzielcie się swoimi doświadczeniami i przemyśleniami w tym temacie bo mi wariant nr 6 coraz bardziej po głowie chodzi.
Pozdrawiam serdecznie



niestety ze cieknie, to ten plyn/olej wspomagania zmeczyl mi tuleje na wahaczu, teraz momentami sciaga mi auto same, zazwyczaj przy zmianie biegow. Jak normalnie kola i kierownice mam prosto, to jak szarpnie kierownica sie robi na 7;05 a kola dalej prosto, tylko tak szarpie niebezpiecznie, ze do rowu mozna wpasc. dlatego poszedl na kobylki.