Witam
czas jakis temu zatrzymujac sie usłyszalem z taki dzwiek jakbym ciągnoł rure wydechowa po ziemi (taki metaliczne "łomotanie") zatrzymałem sie i zagladam nic mi nie wisi ani rura ani inne metalowe czesci podwozia (zdziwiony ale......) załatwiłem co mialem załatwic i wsiadam do samochodu i znowu to samo jak jade powoli to jakbym coscik metalowego ciągnoł zatrzymalem sie i nic nie ma.....
Dzwiek tym razem tak jakby z przodu sie wydobywał - po paru takich probach ustał i teraz nic nie "lomocze".
Pytanie co to może byc - i jak to ewentualnie zdiagnozowac ......
Za wszelkie uwag sugestie i pomoc z goory dzieki.
POzdrawiam Tomek
