Swap silnika 2.0 (Vectra) do Samary

  
« Poprzedni | Następny »
Na wstępie pozdrawiam wszystkich, dopiero do Was dołączyłem ale jestem bardzo z tego powodu zadowolony!! Od dawna jestem posiadaczem mojej Pani, ale stosunkowo niedawno natknąłem się na Wasz Klub. Autko kupiłem w `99r od pierwszego właściciela. Jest w stanie bdb. Regularnie wykonuję wszelkie przeglądy i ew. naprawy. Jest to moje pierwsze auto i jednocześnie pierwsze kupione za "swoje". Przez te kilka lat nie zawiodła mnie wcale. Codziennie jeżdziłem nią do pracy (30km w jedną stronę). Niech każdy mówi co chce ale uważam to za niezły wyczyn jak na jej wiek i przebieg. Jednak niedawno dostałem pracę na miejscu w związku z czym moja Pani stoi dość często w garażu i zaczęła trochę grymasić, coś puka nieregularnie w silniku, tak jakby się dwa krzemienie tarły o siebie. Trzech mechaników nie może wydać jednoznacznej opini. Robiłem i zawory i pompę wody, i rolkę napinacza i nic. Trochę mnie to martwi. Mam możliwość kupna silnika 2,0 od vectry wraz z osprzętem i ciężko nad tym myślę- to by było coś. Oczywiście biorę wiele rzeczy pod uwagę ale nie chciałbym pozbywać się Łady a chciałbym coś mocniejszego i funkcjonalnego, bez uszczerbku na wytrzymałości dla motoru- dla tego biorę pod uwagę swap. Co Wy na to?

[ wiadomość edytowana przez: krycho dnia 2005-09-03 15:23:45 ]
[ powód edycji: zmiana tematu ]
  
 
Wszystko już zostało napisane, jakie silniki pasują do samarki wiec użyj wyszukiwarki
Nie wiem, czy oprócz silnika ni będziesz potrzebował całej reszty - czyli części napędzających
Myślę, że każdy silnik podejdzie bo nietakie rzeczy ludzie robią, na pozytyw dochodzi jeszcze to, że np. w 110 2.0 montują silnik od opla, więc skoro do 110 montują silniki lekko przerobione samary 1.5 to i może udałoby się podpasować silnik od vectry
  
 
gdzies widziałem 2107 z silnikiem od astry wiec jest to na bank wykonalne tylko trzeba bedzie sie mooocno przyłozyc
  
 
Pamietaj, ze wsadzajac mocniejszy silnik, warto tez zrobic zawias i hamulce.
  
 
Tak myślę że nie będzie to proste zadanie ale teraz skoro stoi w garażu a ja mam popołudnia wolne może warto było by spróbować. Znajomy mechanik zgodził się pomóc. Ja boję się tego że rozłożę Łądziankę i nic z tego nie wyjdzie. Jeśli doszło by to do skutku to w grę wchodzi przełożenie całego układu napędowego i dorobienie półosi tak aby pasowały do skrzyni opla i przegubów zewnętrznych łady. oczywiście takie rzeczy jak zawias i hamulce też wziąłem pod uwagę. Może jest ktoś wśród klubowiczów ktoś kto coś takiego już robił?
  
 
« Poprzedni | Następny »