No i dostało sie rolce w palnik !!

  
« Poprzedni | Następny »
Tak sobie pomyslalem ze warto napisac o mojej przygodzie w tym tyg.
A mianowicie jakby to okreslic jechalem z rodzącą szwagierką o 3 w nocy do szpitala (do szp. Kopernika), mialem jakies niespelna 20km do przejechania.
W sumie po 3 rano wyjechalem po owa szczesliwą juz mame a mam na dojazd do jej domu ok. 5km.
Jazda praktycznie miedzy 110-120km/h, praktycznie na trojce i 4 biegu i caly czas dlugie.
Ciekawe jak zareagowali by mundurowi na widok pedzacej rolki lokalnymi drogami z ta predkoscia na dlugich, pewnie by sie nie wyzbierali

No i po zaladowaniu szwagra i szwagierki ruszylem do krakowa....
Juz przed Krakowem hamulce mialy zdolnosc hamowania jakies 20% na oko.
Mam orginalne tarcze lekko toczone i nowe klocki kashyamy ale wiem jedno do szybkiej jazdy te klocki nie nadaja sie wogole.
Jak na zlosc zlapaly mnie z 4 czy 5 swiatel czerwonych na ktorych musialem wychamowywac do ok. 60-70km/h a poznij praktycznie odcinka

W sumie zlamalem wszystkie mozliwe przepisy lacznie z podwojnym a niekiedy potroojnym przekroczeniem predkosci, oczywiscie wszystko ze zdrowym rozsadkiem.

Kiedy dojechalismy na miejsce z koł unosil sie straszny smrod i swad spalenizny ale szybklo minol.

Wiem jedno do akiej extremalnej jazdy klocki kashyamy i seryjne tarcze nie nadaja sie wogole.
Po niespelna 10km jazdy hamowanie bylo momentami na zasadzie ja mu noga w ziemie a łon dalej jedzie.
Praktycznie nie schodzilem ponizej 4500obr.
Adrenalinka jest pierwszorzedna a przezycia trudne do opisania.
Szwagierka urodzila godz. po naszym przyjezdzie a juz myslalem ze nastapi to w aucie a ja przeistocze sie w akuszerke

Teraz czekam na zdjecia , wydruki z kamer drogowych
  
 
Cytat:
2005-09-29 09:47:19, Cromm pisze:
Szwagierka urodzila godz. po naszym przyjezdzie a juz myslalem ze nastapi to w aucie a ja przeistocze sie w akuszerke



I stąd ten cały pośpiech Nie dziwie się
Grunt, że bezpiecznie dojechaliście. Oby tylko tarcze się nie pokrzywiły... Wymień dziś płyn hamulcowy

Pozdrawiam
  
 
Pozdrowienia dla naczelnego pirata Małopolski.

Pozdrów najmniejszego miłośnika Toyoty oby tylko nie wdał się w wuja
  
 
Cytat:
Pozdrów najmniejszego miłośnika Toyoty



..albo miłośniczki?!

Cromm; twoje pirackie ekscesy są w pełni usprawiedliwione!
W razie czego powołaj się na mnie

Swoją drogą to jestem w szoku że hamulce w rolce tak szybko siadają

Pozdrawiam.
  
 
Tak jak Misiek radzi zmień płyn hamulcowy bo może jest już za stary i przy takiej ekstremalnej jeździe i hamowaniu może się już "zagotować"
  
 
To tak po kolei plyn jest nowy i ma z 2 miesiace i chyba jest to dot-4.
Tarcze i klocki robione nie tak dawno pr prostu extremalna jazda po szybkich zakretach, jakby to powiedziec odcinka prawie ze i ostre hamowanko przed zakretem redukcja na nizszy bieg prawie ze odcinka i tak w kolko.
Po prostu dusilem corollke na tyle ile dala z siebie rady dac, nic nie odpuszczalem.


Co do malego to podobno juz sie na mnie zapatrzyl bo jak tylko sie nad nim pochylilem od razu odtworzyl oczy a na ....baby nie chcial wogole patrzec.
A moj pierwszy siostrzeniec sie na mnie zapatrzyl w 100% ...podobno ....przynajmniej tak wszyscy gadaja. I chyba cos maja racji

Cytat:
Cromm; twoje pirackie ekscesy są w pełni usprawiedliwione!
W razie czego powołaj się na mnie



A co ty tez przerabiales taka jazde ?
  
 
Cromm, jak Ci przyślą pozdrowienia ze zdjęciami, to nie przyjmuj mandatu, tylko idź do sądu (Wieliczka, ul.Janińska). Opowiesz wysokiemu sądowi, dlaczego piraciłeś, to może potraktują to, jako okoliczność łagodzącą i mniejszą karę dostaniesz.
Pozdrowienia - dla malucha przede wszystkim
  
 
Proponuje utworzyc temat: JAK SKATOWALEM SWOJA TOYKE ?!
Moj "przypadek" jest moze mnie spektakularny, ale wart upublicznienia
Autostrada Monachium-Wroclaw...... Corolla a na pokladzie ja i moj kuzyn 200kg + 300 kg towaru.... Jakies 400 km zapier**** ze 190-200 km/h, czeste hamowanie, wlaczona klima, srodek lata i 32 stopnie na dworze. Srednio zawsze wale okolo 140-170 km/h, tak wiec bylem zmeczony jak pies, bo zrobilem w dwie strony ponad 1400 km.Toyka.....chyba tego nie poczula, a robie takie traski kilka razy w roku!! I za to ja cenie!! Acha, spalanie srednio...10literkow. To swietny wynik i swietne auto!
  
 
Cytat:
Proponuje utworzyc temat: JAK SKATOWALEM SWOJA TOYKE ?!



Dlaczego skatowalem , przeciez te silniczki lubia wyzsze obroty a ze akurat byla taka sytuacja.....
Daje sobie reke uciac ze okazyjne jazdy w takim stylu nie odbijaja sie w zaden negatywny sposob oprocz palenia benzyny powyzej 10L.
  
 
Oj odbija się obija!!
  
 
A właśnie dawaj łapę ucinamy!!!
  
 
« Poprzedni | Następny »