Mam wrażenie że do wnętrza kabiny przenosi się nadmiernie hałas z komory silnika. Wyczytałem w TISie ,że omegi B z rocznika 94-95 miały słabo wyciszone podszybie, i jest tam nawet informacja jak temu zaradzić. Niby jakies uszczelki wkłada się między szybe a podszybie. Ma może ktoś jakieś doświadczenia w.w. temacie? Dodam że w mojej omci za czasów Helmuda była zmieniana szyba. Czyżby niemiec coś tam skopał, czy omcia jest poprostu dosyc głośna w środku? Moze jest ktoś kto miał omcie z 94-95 a teraz śmiaga nowszą? Jest różnica w hałasie???
Pytam, bo w moim poprzednim aucie było ciszej (marki nie podam, bo bedzie lincz), rozmawiałem z gosciem co służył w ASO, mówi że omegi były dobrze wyciszone, i powinno być cicho.
Co wy na to?

przy wymianie przedniej szyby nie ma czego tam skopać, sprawdź czy masz zamontowane wszystkie elementy wygluszające pod kokpitem tutaj nad nogami pasażera i kierowcy
Podczas zimy,ostrego mrozu mozna bylo uslyszec dzwiek,jakby szyba byla odklejona od spodu,ale nigdy nikt sie chyba nie odwazyl popchnac jej mocniej reka aby sprawdzic,oznaka byly slady na lakierach tych jasnych,pracy uszczelki po obwodzie szyby,dosc duzej pracy.Wiec,moze jak kto ma wymieniania szybe w omie B,to ta sama przypadlosc? Sprawdzic,poruszac szyba,tylko nie przy jezdzie na litosc boska.
nie zdarzy wie w moim zyciu
)by sie śmiał z wyłożenia i pracy w to włożone bo laboratoryjnej ciszy nie ma
