Cześć.
Dzisiaj po naładowaniu akumulatora postanowiłem odpalić "bestię" i ją przetoczyć po parkingu. Auto stało nie ruszane od pięciu miesięcy i ....... dalej stoi. Benzynka jest, rozrusznik kręci, niestety Fiacik nie chce współpracować. Ponieważ nie uśmiechało mi się sprawdzać wszystkiego po ciemku, pewnie się za niego wezmę w sobotę. Teraz pytam, jakie są wsze typy:
- świece?
- brak iskry?
- coś innego?
Dodam, ze do tej pory zapalał za każdym razem. Moze nie na dyg, ale zawsze z "przypedałowaniem" zaskakiwał.
