Witam,
Jeśli Ty jedziesz dobrze to wjadą w Ciebie... niestety miałem wątpliwa przyjemność doświadczyć tego dzisiaj...
Yaris nie wyhamował i wjechał mi w kufer Mondeo jak stałem ostatni w kolejce. Uderzył w prawy tył bo lekko odbił. Hamował może 0,5sek...
Ponieważ nie mam doświadczenia w tego typu zdarzeniach poradźcie co i jak aby załatwić sprawę szybko i bezboleśnie.
Widoczne uszkodzenia u mnie to róg/bok klapy bagaznika pogięty na ostro + sam rant aż się zwałkował, porysowana lampa, pogięty narożnik błotnika tylnego, wyrwany element pod lampą (jakby przedłużenie błotnika pod lampę), zmasakrowany zderzak.
Co z ew. uszkodzeniami "pod", typu mocowania zderzaka itd?
Jak zabrać się za temat? Najpierw zgłoszenie w PZU (sprawca także w PZU, przyjał mandat i przyznał się do winy, Policja spisała wszystko na miejscu). Chcę oddać auto do ASO, interesuje mnie rozliczenie bezgotówkowe, nie chcę biegać...
wszystkie elementy maja być oryginalne i nowe.
Czy nalezy sie pojazd zastępczy? Auto jest wykorzystywane w mojej działalności gospodarczej (jednoosobowa więc nie ma wpisu do dow. rej. a tylko do ewidencji środków trwałych firmy).
Jak rozegraż to z ubezpieczycielem/rzeczoznawcą?
A zlot już tuż tuż ehh.....
Wszelkie porady/wskazówki jak najbardziej mile widziane!
[ wiadomość edytowana przez: michcio_007 dnia 2012-05-07 20:23:26 ]

więc chyba nie...??? chyba, że to nie ma nic do rzeczy?

- wiem co mówię