Kilka dni temu lakiernik (lakieruje ople dla ASO) polakierował mi lewy przedni błotnik. Ładnie, kolor (grafit mika) dobrany idealnie ale.... Dziś postawiłem omegę praktycznie przodem pod prawie zachodzące słońce (słońce było na godz. 11 względem auta, jakieś 30stopni nad horyzontem) i jakie było moje zdziwienie, gdy stojąc przy przednim lewym reflektorze, mając słońce za plecami i patrząc na oświetlony nim błotnik, zobaczyłem wyraźnie innny kolor w porównania z resztą auta (jakiś mętny i szary, prawie jednolity grafit, prawie bez charakterystycznego połysku "brokatu"). Wyczyściłem błotnik i elementy sąsiadujące (maskę i drzwi), potraktowałem woskiem ale efekt nie zniknął. I teraz zaczyna się najciekawsze. Gdy popatrzyłem jednocześnie na błotnik i maskę pionowo z góry - żadnej różnicy nie widać. Tak samo nie ma różnicy, gdy popatrzyłem na błotnik stojąc przy przednich drzwiach (słońce dalej świeciło jak wyżej opisałem) - idealnie dobrane. Słońce zaszło za chmurę - różnica minimalna (ledwo zauważalna) tylko jak patrzę stojąc przy przednim lewym reflektorze.
Wygląda to tak, jakby bezbarwny lakier, który jest położony na kolorze był nie przeźroczysty tylko pod jednym kątem padania światła.
Czy ktoś spotkał się z takim efektem? Co może to przywrócić do normalności?
[ wiadomość edytowana przez: arturlobodzinski dnia 2007-10-13 22:11:38 ]
