tak, w temacie to nie żart...
czy ma ktoś jakieś doświadczenia z chemią, która może odstraszać koty?? coś żeby mu śmierdziało ( a mi nie ) tak, żeby więcej w dane miejsce nie właził...
sprawa wygląda tak : co otworzę maskę, to wyskakuje na mnie kot siedzący na blasze osłonowej kolektora wydechowego - to nie jest śmieszne ( chociaż trochę jest ), wolę nie myśleć co będzie jak kiedyś nie zajrzę przed odpaleniem pod machę... będę miał sałatkę z kota, jeszcze mnie ktoś o satanizm posądzi...
no i ten gad wydrapuje mi wygłuszenie maski przy okazji...
z góry dzięki za wszelką pomoc...
przy okazji fotka, którą znalazłem kiedyś w necie
pzdr 4 all
