Cholercia gaz idzie w górę
Przekonałem się o tym dzisiaj. Na jednej stacji tankowałem ok. godz 14.30 gaz po 1,49zł/l a wieczorem o ok. 22.00 tankowałem na tej samej stacji ale juz po 1.52zł/l. Szok.
Ale zauważyłem, że nawet w ramach jednego koncernu stacja stacji nie równa. Koło mnie jak takowałem to z wyliczeń wychodziło mi od 17 do 18,5l gazu na 100km.(miasto)
Zmieniłem stację i okazuje się, że spalanie oscyluje od 14,5 do 15,5l/100km (miasto).
Przy nie zmienionym sposobie jazdy i nie zmienionych ustawieniach mieszanki.
Może niektóry zaraz powiedzą: 15l/100km to bardzo dużo.
Ale ci co znają mój sposób jazdy to nic nie będą mówili
Tak w skrócie:
Jestem po prostu chory, jak wyprzedzi mnie jakieś zachodnie padło i ja go przynajmniej nie dogonie i jeśli nie wyprzedzę to przynajmniej siedzę na ogonie.
Dopuszczam tylko takie wyjątki jak Subaru Impreza, Mitsubichi Lancer Merce 500 Beemki siódemki i mocniejsze piątki i inne tego typu wynalazki - z nimi nie walczę bo mam nikłe szanse (zwłaszcza na LPG

).
Więc wynik do 15l na setkę uważam za bardzo korzystny.
W cyklu mieszanym miasto/trasa spalanie kształtuje się w granicach 10-11,5l/100km ( z tendencją do tej górnej granicy).