Witam Kolegów
Wnikliwie czytam Forum ale tego tematu nie znalazłem.
Otóż po długiej jeździe obserwowałem wytapianie smaru z łozysk przednich. Pytanie - winne łożyska czy ciepło tarcia klocków hamulcowych? W tym celu:
- wymieniłem łozyska
- dałem smar Shella LX (temp. pracy do 220 stopni)
- wymieniłem płyn hamulcowy
- nowe klocki + nowe sprężynki klocków (tarcze gładkie)
i po pewnym czasie smar znowu przepalony.
Teretycznie auto chodzi, silnik to znosi choć podniesione koło ciężko się obraca ale czuć, że dobieg słabszy.
Przyznam, że niezgodnie z książką - bo na czucie -dokręcam nakrętki kół. Ale felgi raz są gorące a innym razem mimo forsownej jazdy nie łapią temperatury.
Może o technice dokręcania nakrętek macie cenne uwagi?
---------------
pozdrawiam
zoki



