Witam, mam poloneza '94 także bardzo zadbanego, od nowości. Pomimo tego że miał ponad 90 tys. km przebiegu, na poprzednich wakacjach dawali za niego 2 tys. zl pomimo tego ze nikt go nie sprzedawał.
Cytat:
|
2008-03-11 16:15:17, GDA pisze:
te roczniki osiagają wartość max 1000 zł aktualnie, zważywszy na to że przebieg jest niski ale nie ma LPG to myśle że 1 - 1,2 kzł to cena jaką możesz zażądać
|
|
Zwróć uwagę na stan chociażby wizualny tych poldków za max 1000zł. Niżej wkleiłem kolejny przykład, potwierdzający, że ceny tych roczników są bardziej różnorodne.
Wracając do samochodu dziadka, łatwo sprzedać nie będzie, ale ja bym go nie oddawał za 1-1,5 tysiąca złociszy. W tej chwili nie jest to cenne kolekcjonersko auto, ale za 10 lat już na pewno będzie. Myślę, że trzebaby poszukać jakiegoś kolekcjonera, np. kogoś kto pokazuje auta w "legendach prl'u" być moze kupiłby na zaś

Tylko dla takiego pana brak gazu będzie ogromną zaletą. Z ciekawości... jaki ma lakier?
Co do pieniędzy i oddawania taniej, komuś w dobre ręce, owszem, ale to zależy... żyjemy w czasach pod znakiem pieniądza, jak komuś pieniądze są potrzebne, to nie odda czegoś, w imię "wyższych celów".
Kolejny przykład: 2,5 kzł - auto z dwukrotnie większym przebiegiem.
http://otomoto.pl/fso-polonez-1-6-gli-C4620790.html
Osobiście myślę że 3000 bez krępacji można krzyczeć, tylko czy znajdzie się amator... powodzenia. Aha pytanie było "jak sprzedać", dużo ogłoszeń przede wszystkim, z podkreśleniem stanu, przebiegu i przeznaczenia, to potencjalny youngtimer, o ile ktoś nie potraktuje go użytkowo na stare lata...
Oczywiście zgadzam sie także z Waszymi opiniami, np. słowami Philisa "można sprzedać, albo sprzedawać"... Więc chyba tok postępowania zależy, od tego na czym bardziej zależy szanownej babci.
[ wiadomość edytowana przez: AdS dnia 2008-03-13 10:09:43 ]