Cytat:
|
2009-02-08 19:59:50, dziki-toy pisze:
Logicznie myśląc i mając zmysł oraz wiedzę mechaniczną trzeba odpowiedzieć, że ośka (trzpień trzymający wycieraczke) jest przymocowany nieruchomo do systemu wodzika, aby wycieraczka mogła być napędzana (wprawiana w ruch), a obudowa z tuleją są przykrecone do karoserii Toyoty. No i raczej tuleja została delikatnie wprasowana w obudowę i zabezpieczona przed obrotem a oska pasownie (większy luzik) pracuje w tulei, a może też być pozycjonowana łożyskiem kulkowym albo w łożysku ślizgowym. Tym bardziej podczas obrotu nie było wyczuwalne bicie osi. A tym samym os po moczeniu w Dynagel porusza się w tulei. Chyba szczegółowo się wypowiedziałem??? I wszystko wiadomo o co chodzi.
|
|
Jak najbardziej szczegółowo.
Nie rozbierałem co prawda mechanizmu z E11 i nie oglądałem fotek ani instrukcji z CC, ale wiem jak to u mnie było. Tulejki spiekły się z ośką z powodu korozji i obracały się w swoich gniazdach. Żeby wybić ośkę z obudowy musiałem przebić zewnętrzną tulejkę przez całą długość obudowy razem z ośką

a następnie zbijać tulejkę z ośki po rozgrzaniu nad palnikiem
Owszem, u mnie są delikatnie wprasowane, ale zabezpieczenie przed obrotem jest żadne. Ośka jest stalowa, tulejki z brązu, a obudowa z jakiegoś stopu aluminium. Ktoś kiedyś pisał, że miał tulejki plastikowe więc jeśli u Ciebie też są plastiki to jest spora szansa, że ośki pracują teraz prawidłowo natomiast jeśli są z brązu to jest też szansa, że tylko wypłukałeś efekty korozji aluminium i tulejki mają łatwiej kręcić się w swoich gniazdach.
Z resztą zobacz sam jak to u mnie wygląda i jak wyglądają ośki po całej akcji, jakie wżery na nich zostały. Teraz co 2-3 lata rozbieram to i w ramach profilaktyki robię czyszczenie i smarowanie.
Pozdro.
-----------------
*** Try not. Do or do not. There is no try. ***