Dzisiaj Ładna mnie troszeczke wk...... Postanowiłem wymienić klocki hamulcowe, bo mi się skończyły. Z jednej strony trwało to moze 10 min. wszystko pieknie chodziło, nic się nie zapiekło. Ale za to z drugiej to mnie szlak trafiał. Wszystko po kolei było zapieczone a najgorze to te bolce na których trzymaja się klocki, oczywiście tłoczek też był zapieczony.
Po około godzinie udało mi się wyjąć (a właściwie to musiałem go poprosić 5 kg młotkiem) jeden bolec, nad drugim spędziłem jakieś 1,5 godziny. Z tłoczkiem poszło juz troszeczke szybciej jakieś 45 minut. Najgorsze jest w tym to ze jak juz uruchomiłem tłoczek to okazało się ze zacis mam cały do wymiany bo jest pękniety i teraz moja ładna stoi pod domem czekając na zacisk, i pewnie sobie jeszcze postoi, bo na nowy zacisk mnie nie stać.
Moze któryś z was drodzy klubowicze posiada uzywany zacisk hamulcowy (lewa strona) do 2107 i chciał by mi go sprzedać za rozsądne pieniadze
Pozdrawiam
PRYMI

