Mam malutki problemik ze swoim MK V. Jak złapie wyższą temperaturkę to nie chce za bardzo odpalać. Słychać takie charakterystyczne "dławienie" jakby akumlator padał. Ale bateria jest nowa. Prócz tego wymieniłem:
świece
przepustnice
przewody wysokiego napiecia
rozrusznik
A problem jak był, tak nadal jest. Niemam pojęcia już co to może być.
POMÓŻCIE !



) męczyłem sie z tym prawie miesiąc wkońcu nie mogłem do tego dojść i podjechałem do elektryka bach bach i na drugi dzień odjechałem, powiedział że często sie spotyka z tą usterką w fordach.

No i przy okazji prócz wymienionych: rozrusznika, prtzepustnicy, przewodów, świec i czujnika położenia wału wymieniłem sobie jeszcze przy okazji uszczelkę pokrywy zaworów. No i wszystkie styki mam przeczyszczone...hehe...Teraz chodzi jak żyleta. Jeszcze mam tylko ten problem ze smrodem spalin w kabinie (ale to już opisałem w innympoście.