witam
Niedawno kupiłem toyotę corolle z 98 roku z silnikiem 2l diesel i ostatnio zauważyłem taki problemik, mianowicie gdy zbliżam się do ostatniekj kreski na podziałce zawartości baku (ale rezerwa się jeszcze nie zapala, jestem średni jakieś 2mm powyżej dolnej kreski) i zaczynają się problemy z odpalaniem, bez względu na to czy silnik jest ciepły czy zimny. Rozrusznik kręci tylko nie zaskakuje, nie odpala, średnio po dwóch kolejkach takiego kręcenia w końcu zaskakuje ale tak nie powinno być. Myślałem że to kwestia chrzczonego paliwa bo po dolaniu np 10l sprawa mija ale tylko do czasu tego poziomu.
Czy jest coś nie tak z silnikiem czy może jest to kwestia jakiegoś syfu na dnie baka??
Co z tym zrobić czy oddać bak do czyszczenia czy też może - bo słyszałem kiedyś że jest jakis środek który dolewa się do baka diesla, który wiąże/neutralizuje jakieś syfy na dnie tylko nie wiem co to za środek i czy to prawda?
Proszę o pomoc, dzięki i pozdrawiam
